wtorek, 22 czerwca 2010

Kanapa jumping

Michaszek usłyszał dziś fragment wywiadu z polską piosenkarką uskarżającą się na warszawską publikę, która to publika jest rzekomo bardziej leniwa niż publika z innych miast i kiedy piosenkarka wraz z towarzyszącym jej zespołem skaczą po scenie, Warszawiacy zamiast im w tym skakaniu z zapałem towarzyszyć, wolą (w zależności od formuły koncertu) siedzieć lub stać w miejscu.
Michaszek zapewne zrozumiał z tego całego wywodu jedno słowo: skakać. Ale za to tego słowa nie trzeba mu było dwa razy powtarzać, natychmiast zaczął skakać po kanapie dając do zrozumienia, że on, Michaś, absolutnie do tej drętwej warszawskiej publiki się nie zalicza, przeciwnie - on się od tej publiki odcina i on tę publikę głęboko w pogardzie ma!

1 komentarz:

  1. Niech ta polska piosenkarka żałuję, że na jej koncertach nie ma Michałka. Ten by jej pokazał jak się skacze. buziaki. Zapraszam do siebie. radosciismutkidniacodziennego.bloog.pl hasełko można otrzymać tutaj: lonia-jedryczka11@wp.pl buziaki :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...