poniedziałek, 14 czerwca 2010

Jasieczek

A Jaś leży i leży, choć czasem, z rzadka, potrafi już zaprotestować, że nudno. I że na rękach przyjemniej. A wzięty na ręce wpatruje się noszącemu głęboko w oczy, robi tę swoją poważną, filozoficzną minę, marszczy czoło i wydaje się wtedy, że rozumie dużo więcej, że urodził się z tajemną wiedzą o świecie i rzeczach pierwszych. Z wiedzą, która zniknie, albo którą zapomni do czasu, kiedy nauczy się mówić. Czasem też wpatruje się w jakiś punkt i wydaje się, że widzi coś, czego my nie widzimy. Innym razem, żeby pokazać, że nie bierze świata zbyt serio, robi klasycznego zeza.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...