poniedziałek, 31 maja 2010

Park Ujazdowski

W Parku Ujazdowskim było wszystko to, co Michaszek lubi robić najbardziej. Zaczęło się od ganiania kaczek i awantury o to, że nie dają się złapać. Potem było moczenie rąk w fontannie i żal, że tylko rąk. I wreszcie zjeżdżanie ze zjeżdżalni. Zjeżdżał Michaszek i zjeżdżali rodzice. Dopóki na horyzoncie nie pojawił się strażnik.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...