poniedziałek, 17 maja 2010

Jaś

13 maja Jaś zdecydował się powiększyć naszą rodzinę. O 19.30 dojechałam do szpitala, a o 21.35 miałam już dziecko na ręku.
Na pierwszy rzut oka Jaś wygląda kropka w kropkę jak Michaś zaraz po urodzeniu, ale różnią się szczegółami - mają zupełnie inne dłonie i kształt paznokci oraz nosy.


Czego na zdjęciu nie widać, to błękitnych oczu i burzy czarnych włosów pod czapką.



Michaś początkowo myślał, że Jaś to jakaś nowa zabawka dla niego. Przyjął ją z entuzjazmem i od razu chciał sprawdzić jakość wykonania - czy oczy i nos dobrze się trzymają i czy da się Jasia podnieść chwytem za ubranko. Potem koniecznie chciał wpakować się Jasiowi do łóżeczka, ale poszedł na kompromis i poprzestał na bujaniu się w gondoli jasiowego wózka. W tejże gondoli urządził sobie własne legowisko, w którym obłożył się ulubioną żółtą poduszką, mnóstwem książek i oczywiście autem.
A teraz od czasu do czasu podchodzi do łóżeczka, w którym śpi Jaś, przygląda się z zaciekawieniem, miło zagaduje i daje w prezencie różne zabawki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...