piątek, 9 kwietnia 2010

Powiśle

Jeśli spacer po Powiślu to koniecznie po ogrodzie na dachu Biblioteki UW. Swoją drogą w czasach studenckich zamiast na świeżym powietrzu, woleliśmy przesiadywać na kawie w Piano, albo w Czułym Barbarzyńcy. Zresztą i dziś studentów można było policzyć na palcach jednej ręki, już więcej było amatorów fotografii, którzy z uporem polowali na jedną kaczkę. 
Ogród jest pełen dziwnych pnączy i gałęzi, które wplątują się we włosy, ale warto dać się od czasu do czasu zaplątać żeby zobaczyć panoramę Warszawy z ciekawej perspektywy. 
A na koniec weszliśmy w BUWie do antykwariatu i udało mi się upolować "Sławę i chwałę" oraz do sklepu z klockami, skąd Hubert wyszedł przeszczęśliwy, bo tym razem nie protestowałam przeciwko Duplo ZOO.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...