sobota, 20 marca 2010

Wiosna

Jeszcze niespełna tydzień temu było tak:



A dziś w ogrodzie botanicznym wiosna pełną parą. Wchodziliśmy jeszcze dla pozoru w czapkach i rękawiczkach, a wychodziliśmy już bez kurtek. Niektórzy nawet z niedowierzania czapki pogubili.





Michał jak zwykle nie trzymał się szlaku i chodził swoimi ścieżkami, a na dźwięk swojego imienia nieodmiennie robił w tył zwrot i salwował się ucieczką. Nie muszę dodawać, że konsekwentnie odmawiał siedzenia w wózku i wózek służył mi już tylko za balkonik do podpierania brzucha.




O ile zwierzęta wywołują u Michała niekłamany zachwyt (nic dziwnego - przynajmniej niektórym można wkładać palce w oczy i karmić kredkami), o tyle rośliny - o ile nie da się ich zjeść - mogłyby nie istnieć. Kwiatki są dziewczyńskie!











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...