niedziela, 17 stycznia 2010

Koniec choinki

Co roku próbuję uchwycić ten moment, kiedy choinka przestaje cieszyć i staje się kłującym wyrzutem sumienia czekającym na litościwe rozebranie. W tym roku znów postała trochę za długo, echo kolęd już dawno przebrzmiało, ale w końcu nam się udało i teraz możemy się cieszyć pięknym widokiem zaśnieżonego ogródka, który wyłonił się nieoczekiwanie zza ususzonego badyla.


2 komentarze:

  1. twoj post przypomnial mi , za nasza ciagle stoi...ciekawe jak bedzie sie prezentowac w lutym, po naszym powrocie..?
    buziaki znad basenu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie będzie najgorzej jeśli - tak jak na naszej - igły poprzysychają do gałęzi, a nie opadną. W przeciwnym razie będziecie mieli na podłodze iglasty kobierzec, a psy i dzieci rozniosą go w sekundę po całym domu ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...