sobota, 26 grudnia 2009

Kot i myszka


Michał ostatnimi czasy z upodobaniem powtarza słowo „kota”. Prowokuje tym do zadawania śmiesznych pytań w rodzaju: -„Co byś chciał pod choinkę?” –„Kota.”
-„Co mama trzyma pod łóżkiem?” –„Kota.”
-„Co najbardziej lubisz z chińskiego jedzenia?” –„Kota”.
W opozycji do Michała stoi Hubert, który dla odmiany w chwilach wzburzenia zwraca się do wszystkich „myszko” i nie zważa przy tym ani na urodę, ani na wiek, ani na płeć. Ostatnio chętnie nazywa myszkami nawet kolegów z pracy, przy czym tylko raz udało mu się w porę ugryźć w język i po wyartykułowaniu „myszszsz…” szybko poprawił się na „wieszszsz…”



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...